KS Clepardia Kraków - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Losowa galeria

Clepardia - Bronowianka 4.05.13r
Ładowanie...

Aktualności

Kolejne zwycięstwo Juniorów !!

  • autor: Trener Kuba, 2017-10-08 11:18

KS Wanda - KS CLEPARDIA  0 : 1 (0:1)

Bramka: Bartosz Wójcik 15.

Clepardia: Jamróz - Polański, Ostrowski, Gajda, Henslok (Dybich) - Matysek - Florczak (Rosa), Pieczarkowski, Foltman, Wójcik - Krzywda.


Wymęczone zwycięstwo Juniorów!!

  • autor: Trener Kuba, 2017-10-04 21:57

KS Dąbski - CLEPARDIA  1 : 3 (1:1)

Bramki: Kamil Foltman 38, Jeremi Matysek 47, Jan Pieczarkowski 77.

Clepardia: Badowski - Polański (80. Dybich), Kmiecik (46. Matysek), Ostrowski, Gajda - Foltman, Pieczarkowski, Jamróz, Dulemba (30. Florczak) - Wójcik, Krzywda (70. Rosa)


Clepardia - Zwierzyniecki 15 : 1

  • autor: Trener Kuba, 2017-10-04 21:57

Clepardia - Zwierzyniecki 15 : 1 (6:0)

Bramki: Kamil Foltman 8, 15, 41, 61, 82, Patryk Krzywda 20, 37, 48, 66, Bartosz Ostrowski 45, 65, Kacper Gajda 84, 90, Jakub Kmiecik 80, Tadeusz Dziarmaga 88.

Clepardia: Badowski (46. Pałka) - Polański, Kmiecik, Ostrowski, Dybich - Foltman, Gajda, Dziarmaga, Florczak (46. Dulemba) - Krzywda (70. Rosa), Wójcik.


Punkty zostały przy Fieldorfa-Nila!

  • autor: Trener Kuba, 2017-09-18 15:59

CLEPARDIA - SMS II 2 : 0 (1:0)

Bramki: Kamil Foltman 2x

Clepardia: Badowski (Pałka) - Polański, Kmiecik, Ostrowski, Janicki (Dybich) - Matysek (Nowak) - Dziarmaga (Rosa), Gajda (Kozera), Foltman, Florczak - Krzywda.


Wygrana Juniorów !!!

  • autor: Trener Kuba, 2017-09-14 07:22

 

CLEPARDIA - Grębałowianka 3 : 1 (2:1)

Bramki: Patryk Krzywda, Jan Pieczarkowski, Bartosz Wójcik.

Clepardia: Badowski - Polański (Kozera), Jamróz, Gajda, Janicki - Foltman (Janik), Ostrowski (Dziarmaga), Pieczarkowski, Nowak (Florczak) - Krzywda (Matysek), Wójcik.


Wyjazdowa wygrana Juniorów!!

  • autor: Trener Kuba, 2017-09-09 20:57

KS Bronowianka - KS CLEPARDIA  2 : 5 (1:2)

Bramki: Kamil Foltman 23, Jan Pieczarkowski 26, Patryk Krzywda 48 i 88, Mateusz Nowak 86.

Clepardia: Badowski - Polański, Kmiecik, Ostrowski, Dybich (Wójcik) - Pieczarkowski, Jamróz, Florczak (Rosa) - Foltman (Matysek), Krzywda, Janicki (Nowak).


Inauguracyjne zwycięstwo Juniorów !!!

  • autor: Trener Kuba, 2017-08-27 19:18

Clepardia - Jutrzenka Giebułtów 1:0 (0:0)
Bramka: Piotr Jamróz

Clepardia: Pałka - Polański, Kmiecik, Ostrowski, Badowski (Dybich) - Jamróz, Janik (Nowak), Gajda - Foltman, Krzywda, Rosa (Matysek).

Od początku spotkania gospodarze starali się narzucić swój styl gry, jednak było to bardzo trudne przy bardzo defensywnym ustawieniu rywala. Clepardia zdecydowanie dłużej utrzymywała się przy piłce, starała sie rozgrywać piłkę, zaś zespół przyjezdnych ograniczył się do gry z kontry. Mimo dużej przewagi Clepardia stworzyła w przeciągu całego meczu tylko 3 sytuację strzeleckie i to dopiero w drugiej połowie. Natomiast goście wyprowadzili szybka kontrę, lecz Szymon Pałka popisał się kapitalna interwencją. 
Druga odsłona rownież należała do podopiecznych Trenera Sieniawskiego. Dobra okazję zmarnował najpierw Krzywda po dobrym rozegraniu pilki przez Foltmana i Gajde. Clepardia nadal próbowała rozgrywać piłkę, napędzajace ataki próbowali przeprowadzać skrzydłami Foltman i Polański jednak nic konkretnego z tego nie wynikało. Dopiero w 78 minucie po wrzutce z bocznego sektora Jamróz wygrał pojedynek w powietrzu i mocnym strzałem pokonał bramkarza Jutrzenki. Po zdobyciu gola Zawodnicy Cleosi w ramach "cieszynki" wykonali swojemu Trenerowi kołyskę z okazji narodzin syna. Do końca meczu gospodarze konsekwentnie bronili wyniku, który nie uległ już zmianie.

Jestem bardzo zadowolony z gry swojego Zespołu. Pokazaliśmy dziś duża dojrzałość w cierpliwym dążeniu do celu. Staraliśmy się długo utrzymywać przy piłce, lecz nie przekładalo się to na ilość stworzonych sytuacji. Udało się jednak w końcu zdobyć bramkę, a później skupilismy się na utrzymaniu wyniku. Chłopcy zostawili na boisku sporo zdrowia. Jestem pewny, że praca, którą wykonujemy przynosi efekty. Widoczny jest stały postęp w grze, co cieszy i motywuje do dalszej pracy. Jednak nie możemy na tym poprzestać i nadal wykonywać swoje obowiązki z jak największym zaangażowaniem - tak podsumował spotkanie Trener Juniorów Clepardii - Jakub Sieniawski.


8 dzień obozu w Tyliczu!

  • autor: Trener Szymi, 2017-08-24 01:49

Cleosio dzień 8 !! wszystko fajnie, a na koniec i tak Bałaban !

               Droga Cleosio ! meldujemy relacje z ostatniego pełnego dnia naszego kochanego klubu. Dzieci wykorzystują ostatnie Zycie jak co najmniej w Mario Bros !! wszyscy już ostatnimi siłami fizycznymi i co najgorsze psychicznymi zaczynamy dzień rozruchem przeprowadzonym przez trenera Tejdiego. Po nim , myjemy ręce i idziemy na śniadanie. Przed treningiem pakujemy cześć rzeczy do toreb. Trener Szymon jeszcze póki co daje rade. Pierwsze zajęcia sportowe to dokończenie konkursów przez cześć drużyn. Grupa najmłodsza relaksuje się na placu zabaw, bawiąc się w berka miedzy przeszkodami, ćwicząc na siłowni.

               Obiadek zaczynamy jak zwykle o 13.30. Mam wrażenie że dzieciaki zaczynają coraz więcej jeść. Kwestia przyzwyczajenia do rodzaju jedzenia ? możliwe. A może dzieciaki już się zaaklimatyzowały w nowym otoczeniu? Możliwe. A może nie tęsknią jak na początku i potrafią więcej zjeść? Możliwe. Tego raczej nigdy nie zrozumiemy. Również możliwe !

               Po obiadku czas odpoczynku i regeneracji. A po nim udajemy się na salkę w celu rozegrania quizu dotyczącego naszego obozu. Bywało ciężko, sprawdzian wyszedł nie najgorzej. Właśnie sprawdzamy prace. Po wszystkim dopakowujemy resztę rzeczy. Trener Szymon blednie i traci coraz więcej sił. Niektórzy zawodnicy przytulają go w celu pocieszenia widząc jego załamanie nerwowo-umysłowe. Tu kilka słów trenera Sz.M. – „ nie w ogóle nie ma bałaganu, wszystko jest w porządku dajemy  świetnie radę. Spokojnie do 4 września damy radę zapakować wszystkie rzeczy tak jak należy, jeśli oczywiście nie będzie w trakcie tego pakowania wyjścia do sklepu i nie będzie trzeba wyciągać potrzebnych rzeczy na daną chwilę… spokojnieeeeee na luziku damy rade… chyba…”

               Popołudniu drużyna Trenera Konrada rozgrywa sparing. Średnia gra zespołu mogła być spowodowana nie odpowiednią porą, gdyż było naprawdę mało przerwy po obfitym obiedzie. Drużyna trenera Szymiego również przegrywa spotkanie, 10:8 z drużyną z Krynicy. Należy pochwalić postawę bramkarza drużyny przeciwnej, bo był to najmocniejszy punkt drużyny o którego pyta już wiele klubów, tak wiec w tym upatruje trener Szymon tę minimalną porażkę. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z tych meczy sparingowych. Porażki tylko wzmocnią nasz zespół, bo szacunku do przeciwnika trzeba się uczyć od małego. Tak to sobie tłumaczmy ;-) Drużyny trenera Krzysia i Tejdiego odbywają jakieś nudne zajęcia, na których nikt się kompletnie nie bawi. Wszyscy siedzą, patrzą w zachmurzone niebo i tak wygląda ich warsztat… M A K A B R A !! ale i przed nimi wiele nauki. Może nad kolejnym obozem nad morzem hmm ? kto wie… bardzo byśmy chcieli ( PS ja na bank).

Po popołudniowych zajęciach czas na kolacje, na której priorytetem był ryż z jabłkami. Dzieci wsunęły kolacje migiem jak płytę z FIFA 2018 do konsoli :-p po nich udajemy się na… tor gokartowy. Trenerzy dopingowani głośnymi okrzykami ścigali się niczym Kubica czy Sebastien Loeb ! Po wyścigach klasy WRC udajemy się do sklepu. Sianka mamy co nie miara więc szalejemy, a co ! ostatni dzień ! Rodziców nie ma Trenerzy przecież pozwolą :-p na ośrodku mała niespodzianka dla dzieciaczków.

PPPPPPPPPPPPPPPPPIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZAAAAAAAAAAAAA postawiona przez trenerów. Wyobraźcie sobie minę dzieci?! Nie prawdopodobne miny widzieliśmy. Ślina im ciekła na sam widok. Obóz sportowy, ale czego nie robi się dla ich błogich uśmiechów. Coś wspaniałego nie do opisania i warte żadnych pieniędzy. Po prostu bezcenne !! wracamy do ośrodka…

Tam dopakowujemy resztę rzeczy?? OOOOOOOOOOO MATKOOOOOOOO !! CO TU SIĘ DZIEJE !! wszystko  fajnie ale… Trener Szymon psychicznie padł… niewiemy czy się od września podniesie. Ciężko nam stwierdzić. Przed nim jutro nie lada wyzwanie, trzymajcie kciuki on tego bardzo potrzebuje. Wyślij sms na nr 790 666 012 o treści „trzymam kciuki jestem z toba, buziaczki szymciu”. Wspomóżmy go !!

               Kochamy Was, tęsknimy już okropnie, wszedzie dobrze ale… CHCEMY JUŻ DO DOMKU !!                 zachwile jesteśmy. Byle jak NAJdłuższy, błogi sen…

 

D O B R A N O C


7 dzień obozu w Tyliczu!

  • autor: Trener Szymi, 2017-08-23 02:12

Dzień VIII. Najlepszym dniem obozu !

 

               Witamy Was serdecznie jak na drugiej czesci meczu. Ten dzień po dniu kryzysu był jak na razie najlepszym dniem z całego obozu. Tyle śmiechu i pozytywnych zachowań, które rozbawiały cały oboz i tym bardziej integrowały chłopaków najmłodszych z najmłodszymi jeszcze nie było. Pomalutku kończymy nasz dzień i dalej się uśmiechamy. Cos wspaniałego ! Takie dni potwierdzają nam po co mamy papiery trenerskie. Uwielbiamy to, lubimy robić coś dobrego dla tych kochanych kosmitów !!

               Standardowo od samego rana muza nadaje rytm od początku naszego dnia. Rozruch w rytmach rodem z Ibizy pobudza nasze umysły i organizm do wręcz nadmiernej energii. Pierwszy posiłek 8.30, chwilka przerwy i udajemy się na boisko. Dzisiaj mieliśmy dokończenie naszych konkursów, które na sam koniec wyłonią zwycięzców. Dla zwycięzców przewidziane są nagrody o czym poinformowaliśmy dzieciaki. Ta informacja nie koniecznie została pozytywnie zrozumiana przez naszych podopiecznych. Niektórzy zbyt dosadnie wzięli to do siebie i przy każdej nie udanej próbie pokonania każdej z konkurencji niekiedy dochodzi do smuteczków i ogromnych nerwów. A teraz następujące konkursy. Mistrzostwa Polski w piłce dwuosobowej, żonglerka płonącymi piłkami, slalom gigant, kopej z karnego, quiz z wiedzy o piłce nożnej czy tez quiz w formie pracy plastycznej. Natomiast do końca obozu mamy czas wybrać najlepszych zawodników poszczególnych grup, najlepszych bramkarzy, najlepszego obozowicza.  Mobilizacja ogromna, skupienie na maksa, ogrom zaangażowania. Popołudniu dokańczamy konkursy, gdyż deszcz nie pozwolił nam wszystkiego dokończyć tak jaki mieliśmy zamiar. Zwycięzców wszystkich konkurencji już mamy. Właśnie sprawdziliśmy wyniki quizu i wiedza naprawdę na niezłym poziomie. Na następnym obozie musi być już tylko lepiej, a nie powiem że już mamy jakieś plany i przymiarki do miejsca na kolejny obóz.

               Przychodzimy na lekko opóźniony obiadek. Panie kucharki prosiły o późniejszą porę bo przygotowywały nam pierogi. Tu kolejna zagadka. Uwaga jest 54 dzieci oraz 4 stare konie. Panie kucharki zrobily ponad 500 pierogów. Ile zjedliśmy ruskich ?! Wszystkie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

               Po obiedzie tradycyjna już sjesta, ale delikatnie urozmaicona. I tak naszym pomysłem były „skoki na bungee z balkonu”. Tak moi drodzy. Wkręciliśmy co po niektóre dzieciaczki czy mają ochotę wykonać takow skok. Jakbyście tylko widzieli ich miny i w sekundzie przypływ pozytywnej adrenaliny. Były tak okropnie nakręcone i szczęśliwe ze nie mogliśmy wytrzymać ze śmiechu wiedząc co ich czeka tak naprawdę. Zadaniem było ubrac taśmy trx do ćwiczeń siłowych to była nasza tzw. lina bungee. Zapieliśmy dzieci, przeprowadziliśmy szkolenie w w pokoju. Zakryliśmy oczy, bo jak trener Krzysiu mówił mogły im oczy z orbit wypaść. 1,2,3 chwilka przygotowań i droga na balkon… ale… ale po chwili nawrotka. Dlaczego ? skok na bungee polegał na wejściu na krzesło oparciu kolan o ławkę łóżka. 3,2,1 BUNGEE krzyczał jeden z naszych kolegów. Ku naszemu zdumieniu dzieci i wielu bojaźni mimo to wykonywali skok. Chyba nam ufają i kupują nasze  każde słowo. Śmiechu było o nie miara.

               Wieczorem po kolacji wychodzimy na spacer na rynek , by dokonać zakupów. Gdyż poprzednie wyjście było już dość dawno czyt. przed wczoraj i z zakupów już były papierki i puste butelki. Na wieczór troszkę szaleństwa. Mini dyskoteka, ale co to za impreza bez… kobiet. Mimo to poćwiczyliśmy kto miał ochotę parę kroków tanecznych, które w przyszłości mogą pomóc ;-)

               Dobranoc Rodzice, to już ostatni dzień buzioooooolki !!!!!


6 dzień obozu w Tyliczu!

  • autor: Trener Szymi, 2017-08-22 02:00

Dzień VI, dniem kryzysu.

               Dzień ten rozpoczynamy drobnym opóźnieniem, nauczyliśmy nasze kochane dzieci bardzo ważnej kwestii. Jeśli trenerzy rano nie budzą wiedz że coś się dzieje dziękujemy naszym młodym piłkarzom za poranna pobudkę, bo inaczej występuje możliwość że nie byłoby rozruchu nie mówiąc o śniadaniu. Temat przewodni śniadania to płatki miodowe ;-) po śniadanku udajemy się na zajęcia. Musieliśmy ubrać dresy, pogoda nie rozpieszcza, ale wręcz idealna do treningu.

               Uzupełniamy wodę w bidonach, zabieramy sprzęt z szatni i zaczynamy. Część naszego taboru rozgrywa konkursy rzutów karnych. U niektórych dochodzi do lekkich smutków z powodu nie strzelonych karnych, ale cóż taki jest sport taka jest piłka nożna. Jeden wygrywa drugi udaje ze wszystko jest w porządku. Nagroda już czeka dla zwycięzcy na koniec obozu kto? Dowiecie się wkrótce. Grupa najmłodsza szlifuje celność i szybkość. Małe przygotowania pod popołudniowy sparing. Widać że grupa już zmęczona, widać już częsty brak koncentracji wśród dzieci. Małe problemy staja się ogromnym problemem, a dla nas końcem świata Aleeeeeee spokojnie !! to jeszcze nie koniec świata mamy jeszcze mnóstwo pary w rezerwie i właśnie od jutra ją odpalamy!! Dajemy rade.  Raz po raz krzyczymy, karzemy pompkami, raz głaszczemy, raz miło mówimy, prosimy, a nie raz wręcz błagamy. Jeszcze dajemy rade, albo inaczej. Do czwartku  może damy radę. Myślmy o tym co nas czeka jutro. Także rodzice korzystajcie. Jutro wtorek na mieście zawsze się znajdzie jakąś imprezę. Rozpalcie grilla, siądźcie ze znajomymi, bo już za chwile za momencik oddajemy Wam Wasze dzieciaczki ;-)

               I jak zawsze bez zmian, czas na obiadek o tej samej godzinie co zawsze 13:30. Tak owszem nie myślcie że nie karmimy Waszych dzieci. Od czasu do czasu coś zjedzą. Raczej słodkie i gazowane, wiec jedzenia na jadalni wiele nie schodzi. Dziś dwie drużyny wychodzą wcześniej z ośrodka ponieważ rozgrywamy sparing z drużyną Korony Beskidu akademii piłkarskiej z Tylicza. Team Szanownego Pana Krzysztofa Moszumańskiego wygrywa spotkanie 7:4 kontrolując całe spotkanie od początku do samego końca. Nie obrażając absolutnie nikogo i jak brzmi słynne piłkarskie porzekadło. „ Każdy Mały strzela w słupek” mieliśmy ich aż około dziesięciu. Natomiast grupa trenera Szymona rozgrywała sparing również z ekipą Korony Beskidu w roczniku 2009. My wychodzimy w połowie 2009/10 plus dwie perełki z 2011. Bardziej zaawansowana ekipa radzi sobie dużo lepiej i bez problemów wygrywa, grupa mniej zaawansowana troszkę słabiej piłkarsko, ale widać było ich zaangażowanie i późniejszą radość w strzelonych bramkach. Drużyny trenerów „Kondzia” i „ Tediego” przeprowadzają trening.

               Kolacja to prawdziwa uczta !! Panie kucharki przygotowały dla nas racuchy ! i teraz mała zagadka dla Was drodzy rodzice. Zastanówcie się w głowie, ile 53 osoby/ dzieciaczki + 4 starych koni jest w stanie zjeść racuchów… UWAGA CZAS START

10

9

8

7

6

5

4

3

2

1

160 sztuk !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! szacunek dla Pań kucharek.

Nie mówiąc już o pustych koszykach na chlebuś ;-) jest w nas moc… MAM TĘ moc !!

               Wieczorne gry i zabawy na ośrodku dalej i nie skończenie podobają się naszym podopiecznym. Tak wiec na ich prośbę zgadzamy się na pełen luz na ośrodku. Trenerzy rozgrywają mecz w siatkonoge. Mali piłkarze/ dzieciaki stali się  w momencie wspaniałymi kibicami. Kapitalny doping z okien czy to z boiska niesamowicie poniósł duet MM ( Moszumański – Mytych) do zwycięstwa zresztą bezapelacyjnego  wynik 3:0 na wyjeździe? Niektórzy mówią że na wyjeździe się nie liczy ale dla nas to bardzo ważne. Nieświadomi KK (Kaczmarczyk – Kapuściński) z kim weszli w bój, mogli co najmniej spróbować swoich sił w castingu do reklamy firmy odzieżowej, bo ubrani byli wybornie i naprawdę modnie, ale sprzęt niestety nie gra, aczkolwiek na początku troszkę nas przestraszyli jak wyskoczyli zza ściany. Tyle było strachów z naszej strony. My(tych) gości po prostu roznieśliśmy. Troszkę było nam głupio, bo to nasi koledzy, teraz troszkę się mniej odzywają no ale jak to mówi piłkarskie porzekadło??  Jeden wygrywa(dwóch), drugi (dwóch) udaje że wszystko jest w porządku. Na koniec przybiliśmy sobie piątki i wróciliśmy ogarniać dzieciaczki do spania.

               Na  Sam koniec troszkę kolejnych tekstów naszych podopiecznych.

- „co to jest spalony??

1. „ coś jak się za dużo smaży na patelni to się spali i jest wtedy obiad spalony…?”

2. „kiedy zawodnik stoi, jest dużo zawodników i nie ma komu podać.”

3. „ takie coś ze … hmm… nie umię tego wytłumaczyć… że np. gol jest spalony”

„te racuchy są pyszne, dobrze że są bez jabłek bo ich nie lubie” , „ale one były z jabłkami”

„ja chce do mamy, chce wracać” , „czemu żle się tu bawisz”, „ tak nie mogę znaleźć getry”

„nigdy już tu nie przyjadę nikt mnie nie lubi nikt nie chce się ze mną bawić, chce do domu”, a po 10 minutach grają w grę planszową ;-)

 

 Dziękujemy za uwagę !

PS. Trener Mały Krzyś staje się dziś większym Krzysiem. W dniu dzisiejszym (bo już mamy 22 sierpnia) obchodzi  16 urodziny !

               ŻYCZYMY CI MNÓSTWO ZDROWIA PRZEDEWSZYSTKIM !! BYŚ DALEJ PODCHODZIŁ DO SWOJEJ PRACY Z DZIEĆMI JAK DO ZABAWY, BY CIAGLE I BYLE JAK NADŁUŻEJ TWOJA PASJA KRZYSIU DO TEGO CO ROBISZ  Z MŁODZIEŻĄ NIGDY NIE ZMALALA. SIŁY W SPEŁNIANIU SWOICH MARZEŃ, BO ONE SAME SIĘ NIE SPEŁNIA. BY JAK NADŁUŻEJ OTACZALI CIE SAMI ZYCZLIWI LUDZIE, BO ICH JEST MIMO DZIWNYCH CZASÓW, CIAGLE BARDZO WIELU. Z CAŁEGO SERDUCZKA MAŁY PRZYJACIELU JESZCZE RAZ WSZSYTKIEGO DOBREGO ZYCZY CI SZTAB SZKOLENIOWY NAMŁODSZCYCH W KS CLEPARDIA ORAZ DZIECI Z ROCZNIKOW 2006/07/08/09/10/11!! BUZIACZKI !!

Ps2 drogie Mamusie Krzyś czeka na smsy od Was. Nr podany na stronie dacie sobie radę znajdziecie ;-)

Ps3 jak coś ja mam 17 czerwca ur ;-p 

 

POZDRAWIAMY JUŻ CORAZ BLIZEJ I WRACAMY!! Kryzysowy dzień dla wszystkich się skończył … do jutra dobranoc !  :-* :-* :-* ;_*


Archiwum aktualności


Mini-Chat

Wyszukiwarka

Reklama